
Po ponad trzymiesięcznej rywalizacji w
Polskiej Lidze Clan Areny jest mi niezmiernie miło poinformować naszych czytelników, iż
Verde Distrito po rocznej absencji wraca do 'elitarnej' grupy klanów. Nasza najbardziej utytułowana dywizja,
Quake 3 Clan Arena, wywalczyła awans z pierwszego miejsca w Drugiej Lidze do Pierwszej Ligi.
Może to wszystko nie jest jakimś szczególnym zaskoczeniem, ale z pewnością styl w jakim powracamy do 'elity' jest z pewnością godny uwagi. Przypomnijmy, iż rok temu po problemach kadrowych nie mogliśmy sprostać nawet najsłabszym zespołom z Pierwszej Ligi, czego efektem była ostatnia pozycja w lidze i degradacja o klasę niżej. Tym razem było zupełnie inaczej. Przez cały okres trwania ligi graliśmy bardzo pewnie i z meczu na mecz nasze wyniki były coraz bardziej okazałe, a widoki na przyszłość coraz lepsze. Przez pobyt w Drugiej Lidze nie straciliśmy pod względem drużynowym niczego, wręcz przeciwnie. Nasza gra nabrała kolorów, wyklarował się skład, którym możemy śmiało powalczyć w Pierwszej Lidze oraz atmosfera w ekipie jest bardzo dobra. Śmiało możemy stwierdzić, że ten sezon był dla nas bardzo udany!
Jak widać ścisk w czubie tabeli był dość spory, ale tylko nasz zespół na kolejkę przed zakończeniem sezonu był pewny awansu z pierwszego miejsca. Pod nami z taką samą liczbą punktów uplasowały się zespoły, z którymi nie mieliśmy większych problemów.
Po bardzo dobrym starcie ligi i wygraniu aż czterech meczów stosunkiem 2:0 przyszedł kryzys i przegrana z klanem
chorzii, który w tamtym okresie czasu zajmował ostatnią pozycję w lidze. Po takiej przegranej większość drużyn mogłaby się załamać - ale nie my! Zamiast zwiesić głowy my wzięliśmy się do ostrego treningu, czego efektem były okazałe wygrane 2:0 z klanami
Nations i
Unknown Killers, które mogły nam pokrzyżować plany zajęcia pierwszego miejsca. Przegrana z klanem chorzii dała nam bardzo dużo do zrozumienia. Po tej porażce zrozumieliśmy, że bez gry zespołowej nie mamy z czym iść do Pierwszej Ligi. Dzięki tej wpadce nasza gra stała się lepsza i efektywniejsza i w ostatniej kolejce mogliśmy sobie pozwolić na występ takich graczy jak Kruchy czy Vigor, którzy dawno zakończyli swoją przygodę ze Wstrząsem.
Chciałbym podziękować wszystkim graczom, którzy przyczynili się w dużym stopniu do tego sukcesu, ale również chcę podziękować osobom, które nie odegrały aż takiej roli, ale zawsze byli w pogotowiu - pamiętajcie, bez Was nie byłoby tego wyniku!
Miejmy nadzieję, że kolejny sezon będzie dla nas jeszcze lepszy, a nasza drużyna będzie jeszcze lepiej dysponowana niż poprzednio.
Wam i sobie życzę jeszcze większych sukcesów niż ten już osiągnięty. :)